30 listopada kończyła mi się umowa. Kiedy zadzwoniłem w sprawie ewentualnego przedłużenia usłyszałem od konsultanta Marcina K., że owszem można, na 140zł, i do tego dostanę pakiet HBO za darmo(!) na okres trwania rocznej umowy. Spytałem o to jeszcze ze dwa razy, bo nie byłem pewien, czy dobrze usłyszałem. Facet powtarzał to samo: HBO za darmo na okres trwania nowej umowy.
Musiałem przerwać połączenie, więc facet podał mi swoje nazwisko(wciąż mam je zapisane na kopercie Aster) i powiedział, że jak zadzwonię ponownie, to żebym poprosił żeby mnie z nim połączono.
Zadzwoniłem jeszcze raz. Tym razem odebrała Barbara P.(jej nazwisko mam na przesłanych kwitach) Nie udało się połączyć mnie ponownie z Marcinem K., więc powiedziała, że ona ze mną wszystko załatwi. Mówiła dokładnie to samo, te same warunki z darmowym HBO. Zdecydowałem się na te 140zł, no bo czemu nie?
Miałem jeszcze fakturę na grudzień 2011, czyli miesiąc, w którym poprzednia umowa już ważna nie była. P. powiedziała, żeby jej nie płacić, bo niedługo przyjdą nowe.
[Po tygodniu musiałem zadzwonić z potwierdzeniem, że chcę aktywować kanał HD za 6zł miesięcznie. Konsultantka(tym razem nie pamiętam nazwiska) również powiedziała, że mam HBO przez rok za darmo i 6zł będzie jedyną opłatą.]
Przyszły faktury. Dwie. Jedna na 51zł i druga na 1,17zł, obydwie za pakiety HBO i Cinemax. Ok, dziwne to, ale zapłaciłem. Tydzień temu dostałem smsa, że nie wpłynęła zapłata za trzecią(!) fakturę na 117zł, która rzekomo miała być w kopercie z poprzednimi dwiema. Zadzwoniłem do działu windykacji i facet powiedział, że owszem taka faktura była wystawiona, ale czemu jej nie otrzymałem - nie wiadomo. Ale zapłaciłem.
Wczoraj znowu sms. Tym razem brak wpłaty na 178zł! W dziale windykacji powiedzieli, że to za styczeń. Kiedy spytałem, czemu kwota jest wyższa od ustalonej, konsultantka się zdziwiła, bo w umowie zobaczyła, że mam wpisane 140zł. Doradziła, żebym zadzwonił do BOKu.
Kiedy w końcu mi się udało obejść automat(maszyna nie łączy z BOKiem, jeśli ma się zaległości, więc poprosiłem windykację o połączenie mnie z działem BOK) i opowiedziałem o wszystkim, to kobietę zatkało. Powiedziała, że nie ma i nigdy nie było(!) takiej promocji jak darmowe HBO. Nie wie czemu(ale wie kto, bo wymieniłem nazwiska) wprowadzono mnie w błąd. Wołała przełożonych i oni również twierdzili, że takiej promocji nigdy nie było.
Kiedy spytałem, czy wobec osób, które wprowadziły mnie w błąd zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje, usłyszałem, że jedyne co mogę zrobić to wysłać w tej sprawie pismo do działu reklamacji. No ja p$%#%...
Czyli ktoś zrobił mnie w bambuko Faktur nie otrzymuję, więc nie dość, że płacę więcej niż mi na początku powiedziano, to jeszcze nie wiem za co, bo nie otrzymuję faktur...
Ręce opadają.