Autor Wątek: Obsługa techniczna TPsa  (Przeczytany 1459 razy)

Offline Astelita

  • 60%
  • **
  • Wiadomości: 69
  • Reputacja +1/-5
    • Forum
Obsługa techniczna TPsa
« dnia: Lipiec 20, 2011, 16:55:59 pm »
Miałem przez kilka lat internet w TP, przez ostatnie dwa lata 6Mb.
Ostatnie miesiące (chyba 4) to była katastrofa obsługi technicznej.

Któregoś dnia przestał działać internet - nie synchronizował się. Okazało się, że spadł mi snr margin z 16-18 które miałem zawsze (przy pakiecie 6m), do 6-7 (raz na kilka dni się udało zsynchronizować routerkowi bo modem od TP nie chciał wcale działać). Poinformowałem błekitną linie o tym fakcie i za kilka dni wpadł "technik" i potwierdził moją opinię. Jednak on miał modem który działał lepiej przy poziomie 6 dBm SNR.

Postanowił wezwać techników od pomiaru linii. W efekcie stwierdzili że kabel na klatce i w domu jest do wymiany bo w domu mam sygnał 6-7 dBm a na dole na klatce jest 8-9. Oczywiście w domu nie będę kabla wymieniać bo to za dużo "zabawy". Oni tylko robili pomiary nie podejmują decyzji co dalej.

Sprawa ucichła na ponad tydzień - nic się nie dzieje, internet nadal nie działa. Ponownie dzwonię na błękitną... nie mają żadnej informacji o pomiarach. Umawiam się za dwa dni z następnym technikiem - tym razem przychodzi ogarnięty człowiek - ewidentnie z działu TP bo pozosatli to raczej jakieś firmy podwykonawcze chyba były. Bierze miernik i (przypominam, że kiedy nie miałem problemów miałem sygnał 16-17 dBm) robi pomiary. Wyniki: w domu 6, na dole na klatce 9 (tu modem by już działał) na bloku jest 12 a na centrali wychodzi 31.

Wnioski:
Za dobrych czasów miałem sygnał 16 w domu, czyli więcej niż aktualnie na bloku 12. Od centrali oddalonej 800-900m od bloku sygnał spadał dochodząc do bloku z 31 do 12 dbm. Czyli zdecydowanie mniej niż miałem wcześniej w domu, jest aktualnie na bloku. Technik stwierdza, że to ewidentne uszkodzenie lini na odcinku centrala - blok. 'Nie ma potrzeby wymieniać kabli na klatce czy w domu lub nawet w bloku'. Informuję go jaki miałem sygnał w domu wcześniej i tylko potwierdza, że to wina tamtego odcinka.

Info ma przekazać "dalej" a ja kolejny tydzień bez neta czekam i nic. Dzwonię, błekitna linia i znowu nie mają "raportu". Jest wzmianka, że nie zgodziłem się na zmianę kabla w lokalu. Hmm... Poprosiłem o zmianę pakietu na najniższy działający i w efekcie dotrwałem z nimi do końca umowy na najniższym pakiecie.

Przesłałem informację do rzecznika ich, na co uzyskałem zwrot kosztów za okres kiedy net nie działał a miałem pakiet 6m i przeprosiny, że tak się sprawa ułożyła. W efekcie końcowym mam usługi w aster wszystkie. Z TP całkiem zrezygnowałem. Jak działa to jest dobrze ale w razie awarii nie da się nic załatwić i naprawić (warszawa). Nikt nic nie wie. Wysyłają techników i do momentu kiedy się człowiek sam nie zainteresuje to nie dzieje się nic w jego sprawie. W efekcie net nie działał 3,5 tygodnia chyba.

To sytuacja z przed roku ponad.

ps
fajnie technicy łączyli przewody po pomiarach - MacGyver również stosował tę technikę łączenia przewodów, mianowicie "na skrętkę".

Jeżeli macie jakieś przeżycia z TP to chętnie poczytam wasze historie :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2011, 17:21:19 pm wysłana przez Astelita »

 


SimplePortal 2.3.3 © 2008-2010, SimplePortal